Bycie szczupłym jest dziś modne. Właściwa sylwetka to dowód na to, że dbamy o odpowiednie żywienie, ruszamy się i myślimy o swoim zdrowiu. Bo nie o modę wyłącznie chodzi, ale o utrzymanie swojego organizmu w dobrej kondycji i zwiększenie szansy na zachowanie witalności przez wiele lat.

Niestety szczupła sylwetka i kondycja fizyczna nie przychodzą od razu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dlatego z wielką ostrożnością powinniśmy podchodzić do wszelkiego rodzaju cudownych diet, które obiecują nam, że w przeciągu kilku tygodni, bez aktywności fizycznej będziemy w stanie zrzucić kilkanaście kilogramów, nie wpływając negatywnie na stan swojego zdrowia. Cudów w dietetyce nie ma, a jeśli ktoś twierdzi, że są, to prawdopodobnie chce nam wcisnąć świeżo napisaną książkę albo rewelacyjny preparat stworzony na bazie tajemniczych ziół z amazońskiej dżungli.

Do najpopularniejszych diet, stosowanych przez miliony kobiet i mężczyzn na świecie, należy dziś między innymi dieta niskokaloryczna, dieta Dukana oraz dieta niskowęglowodanowa. Niestety – jak twierdzą autorzy artykułu naukowego „Kontrowersje wokół diet odchudzających” – „pomimo dobrej skuteczności diety te są kwestionowane przez specjalistów ze względu na możliwość niekorzystnego wpływu na stan zdrowia, np. rozwój miażdżycy i osteoporozy, a także uszkodzenie wątroby i nerek”.

A przecież podstawą leczenia nadwagi i otyłości jest racjonalne żywienie, charakteryzujące się ograniczoną zawartością energii oraz tłuszczów i cukrów prostych. To z całą pewnością jedyna dieta bezpieczna i skuteczna, wymagająca jednak przewlekłego stosowania, często do końca życia.

Co ważne, szczupła sylwetka, często osiągnięta restrykcyjnym, szybkim odchudzaniem się, wcale nie musi być dowodem na to, że jesteśmy zdrowi. Bo tylko właściwe odżywianie się, ruch, ograniczenie spożycia m. in. słodyczy i alkoholu zagwarantuje nam idealny wygląd, którym będziemy się cieszyć przez wiele, wiele lat.

Artykuł „Kontrowersje wokół diet odchudzających” dostępny jest bezpłatnie w Czytelni Medycznej: link.

Fot. Pixabay.com