Oleje od dawna znane są w naszej kuchni. Olejów rzepakowego i słonecznikowego używamy do sałatek, surówek oraz do smażenia i duszenia potraw. I, kierując się przyzwyczajeniami, zapominamy, że natura dała nam coś jeszcze – coś, dzięki czemu w istotny sposób wpłyniemy na nasze zdrowie, nie tylko właściwie się odżywiając, ale i korzystając np. z naturalnych kosmetyków. To nierafinowane zimnotłoczone oleje pestkowe, pochodzące między innymi z roślin rosnących w Polsce: z pestek aronii, jeżyn, czarnego bzu, rokitnika, maliny, porzeczki, czarnuszki siewnej, owoców dzikiej róży i truskawki.

Oleje te, mimo że nie nadają się do smażenia (zawarte w nich kwasy tłuszczowe są bardzo delikatne i nie lubią wysokiej temperatury), świetnie nadają się do spożywania na zimno. I – co najważniejsze – w wyjątkowy sposób pielęgnują naszą cerę, wzbogacając ją o składniki poprawiające jędrność skóry i opóźniające efekty starzenia.

Wyjaśnijmy, dlaczego tak ważne jest, by oleje były nierafinowane i zimnotłoczone. Otóż tłoczenie oleju na zimno oznacza, że pestki wyciśnięto w prasie, nie poddając je wcześniej obróbce w wysokiej temperaturze. Wysoka temperatura niszczy niestety bezcenne składniki i obniża zawartość substancji odżywczych, znajdujących się w podatnych na temperaturę kwasach tłuszczowych i witaminach.

Rafinacja natomiast to proces, w którym wyciskany olej poddawany jest działaniu środków chemicznych w wysokiej temperaturze. W ten sposób producent jest w stanie pozyskać większą ilość oleju z określonej ilości pestek. Taki olej nie ma zapachu, koloru i smaku, a więc może być częścią dalszego procesu produkcyjnego. I ma znacznie dłuższy termin do przechowywania. Niestety, w porównaniu do oleju nierafinowanego i zimnotłoczonego, nie ma żadnych zdrowotnych właściwości.

A dlaczego pestki? Jesteśmy przecież przyzwyczajeni, by jedząc jabłko, śliwkę i inne owoce, wyrzucać coś, co jest gorzkie, twarde i… prawdopodobnie pozbawione wartości odżywczych. A tu niespodzianka! Pestki zawierają wszystkie istotne składniki, które znajdziemy w owocach – składniki w formie skondensowanej. Pestka jest więc bombą zdrowia, skutecznie odżywiającą nasz organizm.

I na koniec, kilka słów o właściwościach oleju z pestek dzikiej róży. Olej ten jest wyjątkowym źródłem witaminy A, E i C oraz witamin z grupy B. Znajdziemy w nim garbniki, flawonoidy i karotenoidy. Dermatolodzy polecają go dla osób z wrażliwą, suchą i naczynkową skórą. Doskonale sprawdza się w leczeniu łuszczycy oraz trądziku. Poza tym jest niezbędnym składnikiem kosmetyków odbudowujących skórę starzejącą się oraz wystawioną na działanie niskiej temperatury lub słońca.

Warto więc, szukając skutecznych kosmetyków naturalnych, sprawdzać ich skład. Obecność olejów z pestek jest w nich niezbędna!

Fot. Pixabay.com