Jeśli kiedykolwiek dokuczały Ci niedoskonałości skóry, szczególnie na szyi i na skroniach, ten krótki artykuł jest dla Ciebie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój organizm opanowały grzyby, szczególnie te z rodziny Candida albicans (zaliczane do drożdżaków).

Oprócz wyprysków, widocznym symptomem „zagrzybienia” organizmu jest także biały lub szary osad na języku, utrzymujący się nawet wtedy, gdy czyścimy go codziennie szczoteczką do zębów (taki osad jest często źródłem nieprzyjemnego zapachu; wywołuje również metaliczny posmak w ustach). Możemy mieć również problemy ze zmęczeniem i stanami depresyjnymi (ale o tym pod koniec artykułu).

Ale zanim powiemy, jak sobie radzić z Candida albicans, kilka ważnych faktów. Powszechnie wiadomo, że grzyby są ważnym „składnikiem” naszego organizmu, pełnią bowiem bardzo określone i ważne funkcje. Grzyb Candida albicans u 40-80% ogólnoświatowej populacji tworzy florę fizjologiczną przewodu pokarmowego, a ta potrzebna jest do procesu fermentacji składników pokarmowych. Oddziałuje również na system odpornościowy, programując go do zwalczania drobnoustrojów chorobotwórczych. Flora bakteryjna odpowiada również za prawidłowy rozwój jelit oraz za produkcję hormonów i witamin. Problem pojawia się wtedy, gdy zostaje zaburzona równowaga w ilości i rodzaju grzybów zamieszkujących nasze jelita.

Dlaczego do tego dochodzi? Przyczyny są proste. Wśród nich jest niestety zła dieta, odpowiedzialna za nadmierne rozmnażanie się grzybów w organizmie. Naszym błędem jest przede wszystkim spożywanie cukru, obecnego chociażby w takich „zdrowych” produktach jak jogurty owocowe, płatki kukurydziane, lody, ketchupy i sosy itp. Często nie mamy nawet świadomości, że jemy coś, co jest produktem słodzonym, bo sprzedawcy próbują nas oszukiwać, pisząc na opakowaniu, że produkt pozbawiony jest cukru, a zamiast niego stosowane są: aspartam, taumatyna, sacharyna i acesulfam K (m. in. w napojach gazowanych, uwielbianych przez dzieci). Dlatego – podejmując walkę z grzybami – zrezygnujmy całkowicie z cukru złożonego, decydując się na spożywanie cukrów naturalnych występujących np. w owocach (najlepiej jeść kwaśne grejpfruty lub jabłka – mniej słodkie niż banany lub gruszki).

Zrezygnujmy również z produktów mlecznych: przede wszystkim z wszelkich serów pleśniowych i mleka, bardziej przypominającego wodę niż produkt „od krowy” (możemy oczywiście od czasu do czasu pozwolić sobie np. na zjedzenie kefiru, oczywiście bezsmakowego, bez dodatku cukru). Powinniśmy również ograniczyć do minimum spożywanie naszej ulubionej kawy (1 filiżanka dziennie jest do przyjęcia), nie słodząc jej i nie dodając mleka (dobrym rozwiązaniem może być odrobina mleka sojowego co pewien czas).

I jeszcze jedna dobra rada: jeśli dokucza nam inwazja drożdżaka Candida albicans, musimy przestać pić alkohol (w każdej postaci), jeść produkty z białej mąki (wśród nich są makarony i pieczywo) oraz zrezygnować z produktów octowych oraz z dużych ilości mięsa (zawierającego szkodliwe antybiotyki). No i przestać się stresować (stres i wyczerpanie zwiększają ilość drożdżaków w naszym organizmie; proste równanie: stres = problemy ze skórą).

Pamiętajmy również, że na grzybicę ogólnoustrojową cierpią osoby, których dieta jest uboga w błonnik i witaminy z grupy B (o roli błonnika pokarmowego piszemy w artykule naukowym opublikowanym w Czytelni Medycznej).

Na koniec o konsekwencjach „posiadania” nadmiernej ilości drożdżaków. Specjaliści twierdzą, że drożdżaki to źródło niebezpiecznych toksyn, które mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego, co ostatecznie może prowadzić do pojawienia się stanów depresyjnych, wahań nastroju, zawrotów i bólów głowy oraz kłopotów z zapamiętywaniem informacji (w takiej sytuacji konieczna jest wizyta u lekarza, ale możemy się do niego wybrać już wtedy, gdy na naszym języku pojawi się szarawy nalot). Jeśli więc nasze pociechy mają problemy z nauką, może tego przyczyną jest nadmierne spożycie napojów słodzących lub wszelkiego rodzaju soczków marchwiowych, od których dzieciom psują się zęby?

Przyglądajmy się więc uważnie swojemu (i nie tylko!) organizmowi, szukajmy sprawdzonych informacji i dbajmy o siebie. Niech drożdżaki będą naszym sprzymierzeńcem, a nie wrogiem.

Fot.: Pixabay.com